Piotruś Pan nie pije kawy
marca 24, 2018
8
dorastanie
,
dorosłość
,
dzieciństwo
,
herbata
,
kawa
,
mały książe
,
marzenia
,
paplanina
,
piotruś pan
,
przemyślenia
,
wywód
,
życie

![]() |
Automat, 1927 by Edward Hopper |
Nie obchodzi mnie, czy pokochałabym, czy znienawidziłabym jej smak. Czy jest dobra dla zdrowia, czy wręcz przeciwnie. Czy dodawałaby mi energii, kiedy muszę zarywać noce aby uczyć się o planetach, lodowcach i globalizacji. Być może poprawiłaby moje życie o 100%, być może doprowadziła do wewnętrznej ruiny. Nie ważne. Ja i tak wiem swoje.
Z ostatniej chwili! Naukowcy odkryli sekret wiecznej młodości! Po szczegółowych badaniach lekarskich i wieloletnich analizach literackich ostatecznie potwierdzono - Piotruś Pan oraz Mały Książę nigdy nie wypili kawy! Odkrycie to zrewolucjonizowało świat i wywołało burzę, jakiej jeszcze na planecie Ziemi nie było. Kawosze wszystkich narodowości łączą się i szukają błędów w obliczeniach. Takowych jednak nigdy nie będą w stanie znaleźć.
Co by było, gdyby taki artykuł ukazał się w jutrzejszej prasie oraz na wszystkich ważnych portalach internetowych? Ludzie zwariowali, po co zajmować się takimi rzeczami? Dziecinada! Kto to w ogóle wymyślił? Żarty sobie robicie? Żarty z ludzi dorosłych, którzy każdy dzień zaczynają kulturalnie od filiżanki kawy?
Nie mam na celu uzmysłowienie komuś, że picie kawy jest złe. Jedyne, czego chcę, to poruszyć pewną kwestię - kwestię dorastania i dorosłości. Każdy widzi to inaczej - nowe możliwości, strach, niezwykłe perspektywy, zagubienie, nadzieje i niepewności.
Jak dawniej, człowiek przechodzi pewien proces inicjalny. Pierwszy krok w dorosłość (uhm, zaznaczam- dorosłość, a nie dojrzałość). Dla jednych jest to szalona impreza osiemnastkowa, spróbowanie alkoholu po raz pierwszy, zdobycie prawa jazdy, czy ostatnie obowiązkowe szczepienie.
Dla mnie natomiast - nie mam pojęcia dlaczego - pierwszy krok w dorosłe życie ma smak kawy. Od zawsze bowiem kawa kojarzyła mi się z czymś zarezerwowanym tylko dla osób dorosłych - dla rodziców, dziadków, cioć i wujków... Nigdy nie widziałam osoby młodszej, popijającej ten napój. Lata leciały, a ja stawałam się coraz starsza (x+1, x+2, x+3...). Nim się spostrzegłam, zostałam otoczona rojem znajomych przemierzających szkolne korytarze z kolorowymi kubkami pełnymi kawy w dłoniach.
Zaglądałam wtedy ze strachem do mojego termosu - czy i ja uległam tej metamorfozie? Herbata. Uff, wszystko jest na swoim miejscu. A lata leciały i leciały.
Puki mogę, nie zamierzam pić kawy. Nie sprawia mi to problemu, nie czuję się ospale i marnie. Jest to być może wydumana kwestia idei, zmyślonego ideału młodego serca i ducha. Być może- tak, tak... To chyba właśnie ten problem. Kiedyś na pewno jej spróbuję, oczywiście. Ale jak na razie...
Piotruś Pan nie pije kawy.
Mały Książe nie pije kawy.
Ja też nie piję kawy.
I dobrze mi z tym ☺
Ps. Czy jest coś, co kiedyś uważaliście (lub nadal uważacie) za symbol dorosłości, albo raczej 'wejścia' w nią? Ja w tekście skupiłam się na kawie, ale mam całą listę... deptanie zamarzniętych kałuż, chodzenie bez parasolki kiedy sypie śnieg, obserwacja chmur i odgadywanie kształtów, itd. itd....
Ps. Czy jest coś, co kiedyś uważaliście (lub nadal uważacie) za symbol dorosłości, albo raczej 'wejścia' w nią? Ja w tekście skupiłam się na kawie, ale mam całą listę... deptanie zamarzniętych kałuż, chodzenie bez parasolki kiedy sypie śnieg, obserwacja chmur i odgadywanie kształtów, itd. itd....
Sama zaczęłam ją pić właśnie z tych powodów, które wymieniłaś. Na początku oczywiście było dużo cukru i mleka, żeby zabić ten gorzki smak. Teraz bardzo się lubimy i często piję kawę tylko dlatego, że akurat mam ochotę. Niestety jestem też trochę uzależniona, bo przecież Kawa to najpopularniejsza używka ;)
OdpowiedzUsuńadgam.blogspot.com
O właśnie, zaraz obok czekolady i... herbaty. Uciekając przed kawą, zakochałam się właśnie w herbacie :) Pozdrawiam i życzę cudownego tygodnia!
UsuńJak byłam mała to nieraz piłam kawę " dla dorosłych" co od razu moje ciocie komentowały, że nie powinnam. Ogólnie może właśnie przez to zbytnio za nią nie przepadam i wolę w 100% herbaty. Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com
OdpowiedzUsuńMi też (mimo, że akurat nigdy nie pokusiłam się, żeby spróbować) zawsze mówiono, że 'kawa jest tylko dla dorosłych'. Herbaty są najlepsze ♥ Miłego dnia!
UsuńFajny post, hmm dla mnie takim przełomem "dorosłości" miał być chyba alkohol (znajomi trochę mi w tym przeszkodzili :/) i zdanie prawka (jeszcze trochę). Łatwiej mi powiedzieć o dojrzałości bo tu wiele związanego z usamodzielnieniem się bym wymieniła. Teraz jak tak patrzę...nie wiem kiedy wkroczyłam w dorosłość - nie chcę.
OdpowiedzUsuńCo do kawy - jest moim uzależnieniem -więc z wieczności składam rezygnację, a raczej dawno złożyłam :c
Obserwuję i pozdrawiam<3
https://lucy--chan.blogspot.com/
Bardzo dziękuję ♥ No, muszę przyznać, że prawko u mnie też zrobiło swoje, na pewno był to pewien krok ku dorosłości... Takich kroków będzie (i już było) wiele, ale mam nadzieję, że nigdy nie zabiją one tego dziecięcego serca o którym pisał Exupery :D
UsuńNigdy nie piłem kawy :D. Za symbol dorosłości uważałem posiadanie portfela. Z jakiegoś powodu nie mam ochoty trzymać wszystkiego w jednym miejscu, w razie gdyby ktoś mi ukradł, to ma wszystko w jednym, tak więc nie przypadły mi do gustu i ich nie używam.
OdpowiedzUsuńKawa to napój jak każdy inny. Zawsze wolałam herbatę.
OdpowiedzUsuń